Jak szybko pisać jakościowe posty na bloga

Blogowanie dla wielu z was (podobnie jak dla nas J) jest jednocześnie hobby i pracą. Sukces zależy nie tylko od jakości publikowanych wpisów, lecz również od częstotliwości ich pojawiania się na blogu. Czytacie ten wpis, ponieważ prowadzicie własne blogi, a skoro tak, na pewno znacie to uczucie, gdy patrzycie na migający kursor oczekujący na wasz ruch. Nawet jeżeli lubicie pisanie, przygotowanie jakościowego wpisu może być trudne, gdy macie na liście zadań kilka innych ważnych pozycji. I wiecie co – okazuje się, że problem ze znalezieniem czasu mają nawet największe korporacje. Firmy, które wzięły udział w przeprowadzonych przez Hubspot badaniach twierdzą, że aż 57% swoich klientów pozyskują dzięki blogom biznesowym! Dwoją się i troją, by posty ukazywały się w miarę regularnie, lecz wydaje im się to prawie niewykonalne. Popatrzmy, czy da się zrobić tak, by w krótszym czasie pojawiało się więcej postów. Gotowi? No to start!
Zarezerwuj czas w swoim kalendarzu
Najlepsza rzecz, którą może zrobić bloger, to znalezienie w ciągu dnia czasu, kiedy najlepiej się pisze, a następnie zablokowanie tych godzin w swoim harmonogramie.
Niektórzy mają tak, że szczyt produktywności odczuwają z samego rana. Przyjeżdżają do biura (względnie siadają przy biurku, jeżeli są to freelancerzy), przygotują filiżankę kawy i znajdują ustronne miejsce na pisanie. Nie jest to regułą – dla innych lepszym okresem na pisanie jest wieczór, kiedy większość rzeczy jest już skreślona z listy zadań.
Niezależnie od pory dnia, najlepszą rzeczą będzie dodanie tych godzin do kalendarza – po to, by nie planować w tym czasie niczego innego.

Wyznacz twarde ramy czasowe

Jeden z blogerów Hubspot zawsze zabiera sam laptop. Zostawia zasilacz i dzięki temu może pracować dokładnie tyle, ile wynosi czas pracy jego baterii bez ładowania od sieci.
Jeżeli nie możemy „spłodzić” nic ciekawego, nie można pozwolić na to, by szkic wpisu zabrał nam cały dzień. Lepiej jest zatrzymać się i wrócić do pisania w kolejnym zarezerwowanym w kalendarzu okienku.

Sekret sukcesu


Bezpośredni odnośnik do obrazka

30 minut dziennie: co możesz z nimi zrobić?

Czy myjesz codziennie zęby? Czy pracujesz codziennie nad projektem swojego życia? Nie? Czasami?
Twoje zęby zaatakuje próchnica, jeżeli tylko przestaniesz je szczotkować. To samo stanie się z Twoim pomysłem.
Umówmy się: idea wymaga skupienia.
Proste zarezerwowanie małej części dnia pozwala zrealizować przynajmniej skromny pomysł. Np. 30 minut czystej koncentracji w ciągu dnia. Koncentracji na pomyśle, który chcesz zmaterializować.
Proste równanie:

(skoncentrowana energia + XX minut) * raz dziennie = manifestacja idei)

To jest bardzo proste i logiczne. Dlaczego więc tak ciężko nam jest realizować swoje pomysły? Haczyk w dyscyplinie.
Przypomina to trochę wypad w góry – wielu zawraca już w połowie drogi i bynajmniej nie dlatego, że nie wiedzą, co należy robić (to jest łatwe). Zawracają, bo góry ich odstraszają.
Dają swojej wyobraźni jeszcze bardziej się zastraszyć śliskimi stokami czy napotkanymi zwierzętami. A stojąc tam, u podnóża góry, komfortowo się patrzy w górę.
I rzeczywiście – nie trzeba myśleć o tym, co nas czeka na szczycie. Trasa turystyczna jest wytyczona w ten sposób, że nie musimy dbać o to, jak idziemy. Wszystko co należy zrobić to rozpocząć iść pod górę. W przypadku pomysłu mówimy o koncentracji.
Istnieje tylko jedna strategia do koncentracji – dyscyplina. Dyscyplina zapewnia skupienie, które w konsekwencji zapewni realizację pomysłu.
Spróbujcie. Można się dyscyplinować, tworząc mniej więcej taką listę rzeczy do zrobienia:
1. Umyć zęby,
2. Pomyśleć o swojej idei przez 30 minut.
Taka lista na jutro. I gdy już wykonamy punkt z listy, po prostu go skreślamy. Inne rzeczy, które będziemy robili w ciągu dnia, już są nieważne, jednak te dwa punkty koniecznie należy wykonać.
Nie trzeba brać wolnego, by znaleźć czas na przemyślenie pomysłu. Róbcie to, co sobie zaplanowaliście, jednak pamiętajcie, że jutrzejszy dzień nie będzie udany, jeżeli nie wykonamy tych 2 punktów.
Przestrzeganie tej instrukcji sprawi, że wkrótce zauważymy postępy w realizowaniu swoich pomysłów i będziemy chcieli robić to codziennie. Niech nawet będziemy dostrzegali co dnia zupełnie minimalne postępy, za kilka dni zamieni się to na jeden wielki krok do przodu.
P.S. I żadna góra już nie stanie nam na przeszkodzie!

Jednominutowa medytacja

Medytacja poprawia jakość życia we wszystkich jego najważniejszych obszarach – to nie tylko moja opinia na ten temat, ale naukowe stwierdzenie podpierające się licznymi badaniami przeprowadzonymi między innymi w Harvard Medical School, University of Wisconsin, czy też University of Massachusetts.
Medytacja zwiększa uwagę i koncentrację, pozwala pokonać stres, pomaga przezwyciężyć złość, lęk, depresję, poprawić jakość snu. Co więcej, medytacja poprawia trawienie oraz zmniejsza ryzyko zawału serca.
Uwaga! Medytacja również poprawia życie seksualne i zwiększa kreatywność. Wow! Dzięki medytacji jesteś w stanie poprawić swoje samopoczucie, jak również zmienić bieg swojej kariery.
Pozwolicie, że pozwolę sobie na małą frywolność słowną, ale bądźmy ze sobą szczerzy – trzeba być bardzo OPORNYM na poprawę jakości swojego życia, aby nie chcieć skorzystać z tego, co daje nam praktyka medytacji!
Słyszę już myśli, setki pytań i stwierdzeń gromadzących się w twojej głowie: No tak – ale jak mam znaleźć czas na medytację? Gdzie ją najlepiej praktykować? Nie – to nie dla mnie! Nie potrafię się wyciszyć i skupić nawet na 5 minut! Nie wychodzi mi!
No dobra, powiedzmy, że jestem w stanie po części zrozumieć Twoje wszystkie „ALE”. Z tego też względu na początek twojej przygody z medytacją (gwarantuję, że niekończącej się przygody) proponuję ci praktykowanie „jednominutowej medytacji”.
Nie piszę już nic więcej, tylko zapraszam do obejrzenia animowanego filmu przedstawiającego koncepcję „jednominutowej medytacji” (wersja ang.)
https://www.youtube.com/watch?v=F6eFFCi12v8