Przychodzicie do kawiarni, a tam oferują Wam jednocześnie dwie promocje: pierwsza – 33% kawy gratis, druga – zniżka 33% na standardową filiżankę kawy. Która promocja jest bardziej korzystna? Prawdopodobnie powiecie, że obie są równie korzystne. Tak powie wielu. Przyjrzyjmy się temu dokładniej.
Przypuśćmy, że kawa kosztuje 2$ za 200 ml (1$ za 100 ml). Przy pierwszej promocji otrzymujecie 266 ml za 2$, tj. płacicie 0,75$ za 100 ml. Przy drugiej otrzymujecie 200 ml za 1,34$, tj. płacicie 0,67$ za 100 ml. Druga promocja okazuje się korzystniejsza!
ALE! Kupującemu jest znacznie przyjemniej, kiedy dostaje coś dodatkowego za tę samą cenę niż gdy otrzymuje zniżkę. Pole do zastosowania tego rodzaju działań jest nieograniczone. Pamiętamy oferty supermarketów: „10% pasty do zębów więcej w tej samej cenie!”, „25% płatków śniadaniowych gratis!”
Dlaczego takie sztuczki działają? Po pierwsze, dlatego że kupujący często nie pamiętają, ile powinny kosztować te czy inne produkty (spróbujcie przypomnieć sobie dokładnie, ile kosztuje mleko, które ostatnio kupiliście). Po drugie, mimo że ludzie rozliczają się za pomocą realnych pieniędzy, decyzje podejmują tylko na podstawie domysłów i przypuszczeń, które biorą się z niewiedzy o tym, jak radzić sobie z liczbami.
Dalej powiemy jeszcze o 7 trikach, które z powodzeniem wykorzystywane są w sklepach.
1. Nasza percepcja zależy od ceny, którą zobaczyliśmy jako pierwszą
ALE! Kupującemu jest znacznie przyjemniej, kiedy dostaje coś dodatkowego za tę samą cenę niż gdy otrzymuje zniżkę. Pole do zastosowania tego rodzaju działań jest nieograniczone. Pamiętamy oferty supermarketów: „10% pasty do zębów więcej w tej samej cenie!”, „25% płatków śniadaniowych gratis!”
Dalej powiemy jeszcze o 7 trikach, które z powodzeniem wykorzystywane są w sklepach.
Poszliśmy do sklepu i zobaczyliśmy torbę od projektanta za 1000$. „Masa dolców za jakiś worek??”. Będziecie nieprawdopodobnie oburzeni. Idąc dalej, zauważycie świetny zegarek za 300$. Drogo! Zegarek może kosztować mniej! Mimo wszystko wydaje Wam się, że to zupełnie normalna cena, ponieważ porównujecie ją z tą, którą widzieliście jako pierwszą. W ten sposób sklepy mogą właściwie rozstawić towar, by nakierować Wasze myśli na odpowiedni tor.
2. Boimy się skrajności
Nie lubimy czuć się jak „biedacy”, kiedy kupujemy najtańsze produkty, aczkolwiek nie lubimy czuć się oszukanymi, kiedy kupujemy najdroższy produkt, a jego jakość nie jest wcale najlepsza. Sklepy wykorzystują nasze myślenie przeciwko nam, by sprzedać towar, który potrzebują.
Przeprowadzono następujące badanie: na ladzie w sklepie postawiono 2 rodzaje piwa. „Premium” za 2,5$ i piwo oznaczone etykietą „Korzystny zakup” za 1,8$. Blisko 80% kupujących wybrało droższe piwo. Następnie postawiono jeszcze jeden rodzaj piwa z napisem: „Super korzystny zakup” w cenie 1,6$. Tym razem 80% klientów wybrało piwo za 1,8$, a pozostali za 2,5$. Nikt nie wziął najtańszego piwa. W trzecim etapie usunięto piwo za 1,6$ i postawiono „Super premium” za 3,4$. Większość kupujących wybrała piwo za 2,5$, najmniej – za 1,8$, i tylko 10% wybrało najdroższe.
Przeprowadzono następujące badanie: na ladzie w sklepie postawiono 2 rodzaje piwa. „Premium” za 2,5$ i piwo oznaczone etykietą „Korzystny zakup” za 1,8$. Blisko 80% kupujących wybrało droższe piwo. Następnie postawiono jeszcze jeden rodzaj piwa z napisem: „Super korzystny zakup” w cenie 1,6$. Tym razem 80% klientów wybrało piwo za 1,8$, a pozostali za 2,5$. Nikt nie wziął najtańszego piwa. W trzecim etapie usunięto piwo za 1,6$ i postawiono „Super premium” za 3,4$. Większość kupujących wybrała piwo za 2,5$, najmniej – za 1,8$, i tylko 10% wybrało najdroższe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz