5 błędów, z powodu których ponosimy porażki

Zwykle zamierzamy zmienić coś w swoim życiu wraz z nadejściem nowego roku, jakiegoś święta – ogólnie wyjątkowego wydarzenia. Wtedy zaczynamy przeglądać porady motywacyjne, kupujemy karnety na siłownię, zapisujemy się na kursy języków obcych. Tyle że w połowie semestru sale w szkołach języków obcych, hale sportowe i baseny zaczynają świecić pustkami. Pozostają jedynie zdeterminowane jednostki, które mają w głowie konkretny cel. Dlaczego tak się dzieje?
Zmiany nigdy nie są łatwe, ponieważ łamią status quo, do którego tak bardzo przywykliśmy. Poza strachem może być brak motywacji oraz określonego celu.
Pytanie, czy naprawdę chcemy coś zmienić. Jeżeli tak, warto poznać błędy, które popełniają ludzie na etapie wprowadzania zmian w swoim życiu.
1. Przecenianie swoich zdolności oraz możliwości
Czasem jest bardzo ciężko realistycznie ocenić siebie. Do osiągnięcia niektórych celów wymagane są specjalne nawyki i zdolności. Jednak w tej chwili nie dysponujemy nimi, dlatego warto to uwzględniać, ponieważ z tego właśnie powodu możemy mieć problem z osiągnięciem celu.
Stawiajcie przed sobą realistyczne cele, uwzględniając zdolności, którymi dysponujecie na dziś. W przeciwnym razie zacznie to się ciągnąć, a sam pomysł wprowadzenia zmian wyda się głupi.
Należy polegać jedynie na własnych możliwościach, dlatego nie należy zabierać się za coś większego. Lepiej jest podchodzić do tego krok po kroku, zaczynając z niewielkich celów. Ich osiągnięcie powinno rozwinąć w nas wiarę w siebie oraz swoje siły.
Wtedy dopiero coś pozornie globalnego i przerażającego stanie się czymś realnym i do zrobienia.

2. Negatywne myślenie

Kolejny poważny błąd, którego ludzie często nie biorą pod uwagę. Jest to nasze negatywne myślenie oraz określone schematy zachowań, które utrwaliły się w naszej świadomości. Niemniej, wywierają one dość mocny wpływ na naszą świadomość. Są to przekonania, przez których pryzmat patrzymy na świat. Często ignorujemy ten fakt, nie bierzemy go pod uwagę. Tymczasem te działania, na które siebie zaprogramowaliśmy, wpływają na naszą przyszłość, zachowania oraz czyny. Dlatego przeanalizowanie swoich przekonań i zasad życiowych jest zadaniem numer 1, jeśli tylko jesteśmy zdecydowani na zmiany.
Należy sobie uświadomić, że nasze opinie wcale nie należą do nas, lecz zostały narzucone z zewnątrz, przez społeczeństwo. Należy również wziąć pod uwagę, że to wszystko tkwi głęboko w naszym umyśle i wpływa na nasze życie. Zagwozdka polega na tym, że im dłużej z nimi żyjemy, nie zdając sobie sprawy z ich obecności, tym bardziej się zakorzeniają w naszych głowach. Ciężko jest się ich pozbyć, jednak jest to możliwe. W pierwszej jednak kolejności musimy się zgodzić z tym punktem.

3. Brak gotowości do poświęceń

Ludzie nie chcą z czegoś rezygnować, by osiągnąć swoje cele. Wszystko jednak ma swoją ukrytą cenę. Aby coś otrzymać, należy najpierw coś dać. Jest to właśnie koszt sukcesu, zmian. Jeżeli chcemy osiągnąć cel, należy podejmować wysiłek, przezwyciężając trudności oraz przeszkody. Tylko w ten sposób osiągniemy to, czego chcemy. Droga zmian jest ciężka i czasem wykończająca, jednak grunt to wierzyć, że w końcu wygramy. Każdy wysiłek daje w końcu owoce.

4. Brak cierpliwości w oczekiwaniu na wyniki

Czwarty błąd popełniany przez większość ludzi polega na tym, że nie chcą czekać na wyniki. Wszystko na tym świecie jest skonstruowane tak – aby osiągnąć dojrzałość, potrzeba czasu. Jednak nasza niechęć do oczekiwania gubi czasem cały nasz wysiłek, gdy już jesteśmy u mety. Wielu chce otrzymać wszystko tu i teraz, ale na świecie wszystko ma swój czas. Również nasze cele i marzenia. Jeżeli podjęliśmy ogromny wysiłek, jednak bez rezultatu, trzeba po prostu zaczekać i obserwować bieg wydarzeń.
W trakcie zmian będziemy popełniali sporo błędów. Nie należy oczekiwać tego, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nie można jednak w żadnym przypadku się poddawać. Gdy już jest zbyt ciężko, możemy być pewni, że jesteśmy prawie u celu.
Należy opracować plan osiągnięcia celu i trzymać się go. Pomaga to w mierzeniu swoich postępów, znacznie zwiększa efektywność działań i przyspiesza realizację celów. Sprawdzanie postępów w osiągnięciu celu dodaje nam pewności siebie oraz entuzjazmu.

5. Życie bez jakiegokolwiek celu

I wreszcie piąty błąd, czyli nieokreślony cel. Jeżeli chcemy coś osiągnąć, musimy stawiać sobie jasne cele. Po co mi te zmiany, co chcę osiągnąć. Zadajemy sobie te pytania i szczerze na nie odpowiadamy. Pozwoli to określić się co do swoich planów.
Każdy z nas popełnia błędy. Naszym zadaniem jest nie tylko zapobieganie im, lecz również ich naprawianie. Na tym polega sens zmian.
W jaki sposób pomagacie sobie samym osiągać postawione cele?

8 zmian, które zaszły w moim życiu po rezygnacji z oglądania telewizji

W czerwcu postanowiłem, aby porzucić oglądanie telewizji na 30 dni. Płyty DVD są OK, ale nie zamierzałem oglądać regularnych programów telewizyjnych, kablówki, ani nagrywać czegokolwiek na płyty. Na koniec mojej trzydziestodniowej próby byłem zadowolony z rezultatów, dlatego też kontynuuję ten eksperyment. Minęło już ponad 60 dni, więc pomyślałem, że podzielę się z wami przemyśleniami na temat życia bez TV.
1. Stałem się bardziej świadomy obecności telewizora
Reszta mojej rodziny nie wzięła udziału w tym eksperymencie, dlatego też w domu nadal czasami oglądano telewizję. Gdy przestałem oglądać telewizję, stałem się bardziej świadomy obecności telewizora, podczas gdy inni ją oglądali. Telewizor zaczął być dla mnie uciążliwym hałasem i zacząłem nakłaniać resztę rodziny, by wyłączali telewizor podczas spożywania posiłków.

2. Zacząłem zauważać obecność telewizji poza domem

Kiedy poszedłem na siłownię, zacząłem wreszcie zauważać wszystkie monitory i telewizory. Moja siłownia jest wyposażona w telewizory z płaskimi ekranem i osobnymi pilotami przy każdym sprzęcie cardio. Nigdy nie lubiłem oglądać telewizji podczas ćwiczeń, więc u siebie zawsze ją wyłączałem i zamiast tego słuchałem audycji na moim iPodzie. Zacząłem jednak zauważać, jak wielu ludzi na siłowni ogląda TV. Wielu z nich wyglądało na dosłownie zahipnotyzowanych. Zaczęło mnie to wręcz przerażać, jakbym ćwiczył z grupą masowo zahipnotyzowanych zombie, którzy przyszli na siłownie, aby przetrawić uwarunkowania społeczne na dany dzień. Przypomniał mi się film „Wyspa”.

3. Oszczędzam czas

Kiedyś miałem w zwyczaju oglądanie nagranych programów podczas lunchu. Bez telewizora jadłem szybciej, często kończąc po 10-20 minutach, zamiast po 30-60. W ten sposób zyskałem nieco dodatkowego czasu w środku mojego dnia i to mi się spodobało.
Rezygnując z wieczornej telewizji, zacząłem więcej czytać, częściej wychodzić i spędzać więcej czasu na rozmowach ze Erin, moją żoną. Wszystkie z powyższych rzeczy uważam za przyjemniejsze od oglądania telewizji.

4. Rozwijam się towarzysko

Nie jestem całkowicie pewien, dlaczego tak się dzieje, ale zacząłem odczuwać potrzebę udzielania się towarzysko, co stawało się coraz silniejsze w miarę, gdy coraz dłużej wytrzymywałem bez telewizji. Po prostu chciałem więcej czasu spędzać z prawdziwymi ludźmi, zwłaszcza twarzą w twarz. Zacząłem częściej rozmawiać przez telefon, chodzić na spotkania towarzyskie i przyjmować więcej zaproszeń na lunch/obiad. Podjąłem się także kilku nowych przemówień, nad których przyjęciem wcześniej się wahałem.
Zauważyłem, że chciałem udzielać się towarzysko prawie każdego dnia. Dzisiaj wraz Erin byliśmy na trzygodzinnym lunchu z parą miejscowych przedsiębiorców. Wieczorem odbywa się nasz cotygodniowy panel dyskusyjny dotyczący zjawisk nadprzyrodzonych. Jutro rano jestem umówiony z przyjacielem na disc golfa. W piątki uczęszczam na cotygodniowe spotkania grupy rozwoju osobistego. W sobotę wraz z Erin bierzemy udział w czterogodzinnych warsztatach Reiki, a następnie idziemy wraz z dziećmi zobaczyć przedstawienie na żywo. Zawsze czerpałem przyjemność ze spotkań towarzyskich, ale mój towarzyski kalendarz wypełnia się terminami znacznie bardziej ostatnimi czasy, i naprawdę cieszy mnie ten napięty grafik.
Myślę, że nadmierne udzielanie się towarzysko przez Internet może mieć tak samo negatywne skutki jak telewizja. Mianowicie wypełnia pustkę, ale za nic nie zastąpi rozmowy twarzą w twarz. Żaden program telewizyjny nie jest w stanie konkurować z wciągającą rozmową.

5. Szukam rozrywki z wyższej półki

TV wypełnia także żądzę rozrywki. Kiedy wyłączyłem telewizor, w końcu dotarła do mnie myśl, „Chwileczkę! Mieszkam w Las Vegas, a zdążyłem zobaczyć jedynie niewielką część przedstawień, które się tu odbywają”. Powiedziałem więc do Erin: „Chodźmy na jakieś przedstawienie na the Strip”. Planujemy w następnych kilku miesiącach zobaczyć jeszcze więcej wspaniałych przedstawień w naszym mieście. Gdy porównuję występy na żywo z Las Vegas do oglądania telewizji, TV po prostu nie wytrzymuje konkurencji.

6. Czuję się bardziej ambitny

Przez kilka minionych miesięcy czułem się dużo bardziej ambitny, jeżeli chodzi o mój rosnący biznes. Wyciągałem też pomocną dłoń do większej ilości ludzi. Przyjąłem trochę więcej zaproszeń na przemówienia i jestem otwarty na nowe propozycje. Ostatnio odbywam rozmowy z wydawcami na temat potencjalnego podpisania umów o publikację moich książek i z innymi firmami na temat wejścia nawiązania współpracy. Planuję też, by w mojej ofercie znalazły się publiczne warsztaty. Pomysły te zawsze były częścią mojego pierwotnego planu, ale teraz naprawdę zaczynają się one spełniać.

7. Spędzam mniej czasu przed komputerem

Zastanawiałem się rezygnując z telewizji, ile czasu będę poświęcał na komputer. Zacząłem wycofywać się z mojej aktywności online i zacząłem podejmować się projektów w rzeczywistym życiu, np. w końcu wymieniłem moje godne pożałowania meble biurowe. I tak jak wspomniałem wcześniej, zacząłem więcej wychodzić z domu. Kiedy muszę spędzić cały dzień przy biurku, czuję się niekomfortowo – odczuwam silniejsze pragnienie, aby wyjść na zewnątrz lub co najmniej odejść od mojego biurka.

8. Nie tęsknię za TV

Zdziwiłem się jak łatwo można porzucić ten nawyk. Zamiast stopniowo się odzwyczajać, po prostu odstawiłem telewizję zupełnie bez emocji i nie zauważyłem żadnych problemów. Możecie pomyśleć, że „odstawienie” telewizji oznacza poświęcenie, ale w moim przypadku było dokładnie na odwrót. Oglądanie TV to poświęcanie spotkań towarzyskich, lepszych źródeł rozrywki i oczywiście twojego czasu.

10 sposobów na podniesienie własnej samooceny

Nasza wyobraźnia posiada skłonność do wzlatywania wysoko, a czerpiąc pokarm z fantastycznych miraży poezji, stwarza mnóstwo istot fikcyjnych, w porównaniu z którymi jesteśmy nieskończenie mali, wszystko poza nami wydaje nam się wznioślejsze, a każdy doskonalszym od nas. I to dzieje się zupełnie naturalnie. Odczuwamy bardzo często swe braki, a to czego nam brak, posiada często, jak nam się wydaje, ktoś drugi. Przyznając mu tę wyższość wyposażamy go także i naszymi, własnymi zaletami, odczuwając w tym nawet pewne idealne zadowolenie. W ten sposób powstaje ów szczytny ideał, będący naszym własnym wytworem
- Johann Wolfgang von Goethe, „Cierpienia młodego Wertera”

1. Przestań porównywać siebie do innych ludzi. Zawsze będzie ktoś, kto ma więcej niż ty oraz ktoś, kto ma mniej. Jeżeli będziesz cięgle porównywać siebie do innych, zawsze będziesz mieć przed sobą zbyt wielu oponentów, których nie dasz rady prześcignąć.
2. Przestań siebie rugać i obwiniać. Nie będziesz mógł rozwinąć w sobie wysokiej samooceny, skoro powtarzasz negatywne zdania na temat siebie i swoich zdolności. Wygląd, kariera, relacje, finanse czy inne dziedziny życia – niezależnie od tego, o czym mówisz, unikaj lekceważących komentarzy na temat siebie.
3. Odbierając komplementy i przyjmując życzenia mów „dziękuję”. Gdy w odpowiedzi na komplement mówisz coś w rodzaju „nie ma za co”, odrzucasz komplement, a jednocześnie wysyłasz do siebie sygnał, że nie zasługujesz na pochwałę. To kształtuje niską samoocenę. Dlatego przyjmuj pochwały, nie zaniżając swojej wartości.
4. Wykorzystuj pozytywne afirmacje, by zwiększyć poczucie własnej wartości. Umieść je na jakimś przedmiocie, z którego często korzystasz. Możesz na przykład włożyć do portfela afirmację „lubię i akceptuję siebie” albo „jestem atrakcyjną kobietą i zasługuję na to, co najlepsze”. Niech te afirmacje będą zawsze z tobą. Powtarzaj je kilkakrotnie w ciągu dnia, zwłaszcza przed pójściem do snu oraz po przebudzeniu. Za każdym razem, gdy powtarzasz afirmację, poczuj te pozytywne emocje w stosunku do nich. W ten sposób spotęgujesz ich efektywność.
5. Wykorzystuj seminaria, książki nagrania audio i wideo poświęcone zwiększaniu samooceny. Wszelkie informacje, na które otwierasz swój umysł, zapuszcza w nim korzenie i wpływa na twoje zachowanie. Dominujące informacje wpływają na twoje zachowania w sposób dominujący.

8 cech szczęśliwych ludzi

1. Nie martwią się o to, co pomyślą o nich inni

Nie pozwalają, by negatywnie nastawieni ludzie wpływali na ich samopoczucie.
Cokolwiek negatywni ludzie powiedzą na ich temat, spływa to po nich jak po kaczce.
Wiedzą, że godny człowiek to nie ten, co nie ma wad, lecz ten, co posiada godność.

2. Zawsze we wszystkim widzą same plusy

Nawet w najbardziej niesprzyjających warunkach można znaleźć coś pozytywnego. Szczęśliwy człowiek, nie znajdując nic pozytywnego w określonej sytuacji, po prostu sięga po wyobraźnię. Dzięki temu jest panem każdej sytuacji.
Jeżeli spotkało go coś dobrego, wspaniale. Jeżeli spotkało go coś złego, zdobył doświadczenie.

3. Są zawsze pogodni oraz wdzięczni

Szczęśliwą osobę nie obchodzi jak wyglądasz i skąd pochodzisz. Wszystko, czego potrzebują – by obok znajdowała się druga osoba, z którą można razem się pośmiać i być szczęśliwym.
Nie odczuwają krępacji i nie żałują kilku minut na okazanie wdzięczności innym ludziom.

4. Są zawsze uśmiechnięci i pozytywni

Nie śmiejemy się dlatego, że jesteśmy szczęśliwi. Jesteśmy szczęśliwi dlatego, że się śmiejemy (William James).
Uśmiech i śmiech są obowiązkową cechą szczęśliwych ludzi.
Tak się składa, że ludzie, z którymi spędzamy najwięcej czasu, wpływają na nas i na nasze spostrzeganie świata.
Im więcej czasu spędzamy z pozytywnie nastawionymi i optymistycznymi ludźmi, tym jaskrawsze będzie nasze życie.

5. Żyją chwilą

Przeszedłem w życiu wiele strasznych rzeczy, przy czym niektóre z nich zdarzyły się naprawdę (Mark Twain).
Nie czekają nadejścia piątkowego wieczoru lub niedzieli rano, zakupu samochodu czy nowego mieszkania. Bo przecież najstraszliwszym błędem jest myślenie, że żyjesz, podczas gdy tak naprawdę leżysz w przechowalni w oczekiwaniu na życie.

6. Wiedzą, że nie wszystko na tym świecie jest doskonałe

Ciężko jest zwalczyć w sobie perfekcjonizm, ale jest to konieczne. Trzeba znać umiar.
Szczęśliwi ludzie potrafią kontrolować swoje dążenie do doskonałości. Nie obwiniają się z powodu niedokładności lub uchybień. Są dumni z siebie oraz swoich osiągnięć.
Niektóre rzeczy nie idą pomyślnie, ale jest to normalne. Nie można panować nad wszystkim.

7. Wnoszą wkład w uświetnianie świata

Jednym z najlepszych sposobów na stanie się szczęśliwym człowiekiem jest zmiana otaczającego nas świata.
Niekoniecznie trzeba ratować jakiś naród czy zatrzymywać tsunami. Wystarczy uśmiechać się do ludzi, rozdawać komplementy, pomagać przyjaciołom, wręczać prezenty itd.

8. Ciągle się uczą

Są ciekawi świata i próbują dowiedzieć się więcej na temat niego oraz zamieszkujących go ludzi. Zawsze jest coś, czego jeszcze nie umiemy.
Pragnienie życia zapewnia energię, pomaga w tworzeniu nowych pomysłów, wpływa pozytywnie na myślenie i sprawia, że każdy dzień staje się bardziej jaskrawy i wypełniony treścią.

Uwierz w siebie: 6 wskazówek jak tego dokonać

Szlag mnie trafia! Nie dam rady zrobić tej prezentacji, bo mi się ręce i nogi trzęsą na samą myśl o niej… Nie przejdę tej rozmowy kwalifikacyjnej, bo nie mam wystarczającej wiedzy i nie mówię płynnie w języku angielskim! Nie poproszę o numer telefonu tej pięknej szatynki z 4b, bo się zrobię „czerwony jak burak”, nie mówiąc o tym, że nie wypowiem ani słowa… Nie zapytam szefa o podwyżkę!
Co tu robić? Jak uwierzyć w siebie? W jaki sposób zdobyć więcej pewności siebie? Jak iść za głosem swych marzeń?
Przygotowałem kilka sposobów na to, aby Ci w tym pomóc.
1. Myśl pozytywnie na temat siebie. Odrzuć wszystkie negatywne myśli i ograniczenia. Już czas najwyższy, aby zastąpić je czymś pozytywnym. Faktem jest, że jeśli myślisz o sobie pozytywnie i tak też się zachowujesz, to Twój poziom endorfin, czyli tzw. hormonów szczęścia w organizmie automatycznie wzrasta. Jesteś wtedy ożywiony, pełen pozytywnych wibracji i chęci do działania. Wtedy też bardziej wierzysz we własne możliwości. Zacznij już od dziś praktykować pozytywne myślenie.
2. Afirmuj codziennie swoje życzenia, dotyczące pewności siebie. Dużo już pisałem na ten temat w poście  pt. „Afirmacje, czyli moc pozytywnego myślenia”.
Warto sformułować sobie afirmację, która będzie mówiła o tym, że jesteś pewny siebie, czujesz się pewnie, kiedy rozmawiasz z ludźmi i podejmujesz się nowych wyzwań.
3. Lustrzane zabawy. Stań przed lustrem i popatrz na siebie. Dostrzeż w sobie osobę pewną siebie, wiedzącą, czego chce, mogącą zdobywać wszystkie „szczyty”. Praktykuj to ćwiczenie minimum raz dziennie przez okres czterech tygodni (rano bądź wieczorem). Bądź wytrwały, a rezultaty będą imponujące!
4. Odwołaj się do sukcesów z przeszłości. Przypomnij sobie o wszystkich sytuacjach, w których nie wierzyłeś w siebie, a które jednak zakończyły się sukcesem. Odtwórz emocje, które Ci wtedy towarzyszyły. Poczuj je! Przypomnij sobie swoją postawę, ton głosu, towarzyszące gesty.
5. Wizualizuj siebie w nowych rolach, sytuacjach i zdarzeniach, które stanowią dla Ciebie wyzwanie. Pozwól sobie powoli przechodzić do wyobrażenia nowej sytuacji, z którą zmierzysz się w niedalekiej przyszłości. Kontynuuj wizualizację przez trzy następne tygodnie tuż przed zaśnięciem. Dzięki temu podświadomość będzie pracować nad wyobrażeniem podczas snu. Jeśli chcesz przyspieszyć proces zbudowania pewności siebie, wiary w swoje możliwości – praktykuj również wizualizację zaraz po przebudzeniu.
6. Wykreśl ze swojego słownika terminy, takie jak: „Nie mogę”, „Nie dam rady”, „Nie uda mi się”. … Jeśli dałeś się zarazić powyższymi zwrotami, jak najszybciej się ich pozbądź. Wyrzuć z nich słowo „Nie” i nie daj sobie nigdy wmówić, że czegoś nie potrafisz (zobacz koniecznie poniższe video)
https://www.youtube.com/watch?v=P0c9oDBNG-Q
Zainspirowałeś się? Zostaw poniżej swój komentarz.

jak tworzyć nawyki ćwiczeniowe

W jaki sposób tworzyć nawyki ćwiczeniowe tak, aby nie porzucić ich po kilku dniach? Leo Babauta metodą wielu prób i błędów wyrzeźbił fajną sylwetkę. 
Zrób pierwszy krok.
Potem następny. Spraw, aby każdy z nich był na tyle ważny, abyś nie był stanie ich przeoczyć. I niech każdy przynosi ci trochę radości.
To moja metoda, którą udoskonalałam przez osiem lat. Sprawdza się, w moim przypadku.
Jednak każdy ma swój własny sposób, a nauka od tych, którym udało się odnieść sukces w tej dziedzinie, jest inspirująca i niezwykle przydatna.
Dzisiaj przyjrzymy się liście takich metod przesłanych za pomocą Twittera przez ludzi, którym udało się pokonać przeciwności losu i stworzyć skuteczne nawyki ćwiczeniowe.
Po pierwsze, dziękuję wszystkim za wiadomości. Znacznie przerosły moje oczekiwania i stanowią naprawdę świetne źródło złotych rad. Było ich jednak tak wiele, że część musiałam odrzucić, wybierając te, które moim zdaniem mogą pomóc większej liczbie osób. Wiele z tych, które zostały umieszczone poniżej niejednokrotnie się powtarzały.
A więc zaczynamy!
Zapytałam ludzi, którym udało się stworzyć skuteczny nawyk ćwiczeniowy, o to, co sprawdziło się w ich przypadku. Oto ich odpowiedzi (uwaga: niepodpisane teksty zostały przesłane anonimowo):
1. Nie myśl o tym jako o nawyku. Niech to będzie twój styl życia i istotna część tego, jak o siebie dbasz. – Lara Rininger
2. Ćwicz zaraz po wstaniu z łóżka. Będziesz miał to z głowy i zapewnisz sobie porządnego kopa energii na resztę dnia. – Jen Zeman
3. Podkręć swoją ulubioną muzykę! W Internecie można znaleźć całe mnóstwo list utworów wybranych specjalnie do ćwiczeń, ale słuchaj czegoś, co cię pobudza. To pomoże ci się rozruszać. – Jen Zeman
4. Kiedy zaczynałem biegać, początkowo pokonywałem dystans 0,5 mili i stopniowo zwiększałem go o 0,25 mili (średnio biegam 4 mile). To się nie stało z dnia na dzień – daj swoim płucom i mięśniom czas na przystosowanie się. To samo dotyczy podnoszenia ciężarów – zacznij od lżejszych i z czasem zwiększaj poziom trudności. Efekty powinny pojawić się w przeciągu 3-4 tygodni. – Jen Zeman
5. Traktowanie tego jako głównego priorytetu i zabieranie się do tego z samego rana.
6. Podejmuję się wyzwań typu „30 dni jogi”, a o postępach piszę na blogu. Wiarygodność. – Kira Elliott
7. Jeśli zbiorę się do ćwiczeń rano, przed rozpoczęciem dnia, później mogę sobie pozwolić na czekoladę/piwo/węglowodany. Jeśli mi się to nie uda – zero smakołyków.
8. Żadnych wymówek. Nigdy nie odpuszczam więcej niż dwóch dni. Musisz kłaść na to nacisk oraz pilnować tego.
9. Także: załóż strój do ćwiczeń. Kiedy już się ubierzesz, głupio jest nie zacząć. Postanów sobie, że poświęcisz ćwiczeniom 10 minut. I tak prawdopodobnie będziesz ćwiczył dłużej.
10. Także: nikt nigdy nie żałuję tego, że poświęcił czas na ćwiczenia. Czy istnieje na świecie jeszcze inne zajęcie, którego na 100% nigdy nie będziesz żałował?
11. To mi pomogło najbardziej: postanowiłam naprawdę, NAPRAWDĘ zwrócić uwagę na to, jak polepsza się moje samopoczucie, jeśli ćwiczę regularnie. Lepiej śpię, mam lepszy nastrój i znacznie więcej energii. Zauważyłam to dopiero po 3-4 tygodniach, ale i tak bardzo mi pomogło. – Polly
12. Niech to będzie jeden z twoich nawyków. Nie polegaj na motywacji. Myśl o ćwiczeniach jako o czymś, co zwykle robisz po czynności „x”. Dla mnie był to moment olśnienia. – Mark Feinholz

Afirmacje czyli moc pozytywnego myślenia